Emocje wyłożone jak na tacy.

Kochani

Ostatnimi czasy moja uwaga skupia się na tym, by wszystkim moim bliskim i osobom, które mnie zraniły mówić o swoich emocjach. I nawet nie wiecie co tym osiągnęłam a ile moich relacji się poprawiło.

Emocje to uczucia które często skrywamy, chowamy w sobie, by świat ich nie zobaczył. Przyjęło się, że osoba silna to osoba która, nie okazuje emocji. Nieraz spotkałam się w bajkach i opowieściach o bohaterach, którzy mogli przenosić ogromne kamienie, pokonywać niebezpieczne stwory, którzy byli niepokonanymi wojownikami. Wszyscy drżeli na ich widok bo czuli się malutcy i nic nie znaczący. Nikt nie wiedział akurat, co myśli w danej chwili ten wielki i przerażający wojownik z powodu jego nieprzeniknionej twarzy. Czy te wszystkie rzeczy sprawiają, że są silni? Guzik prawda!

Wyobraźcie sobie takiego osiłka, któremu umiera matka. Ojciec. Rodzeństwo. Bliski przyjaciel. Wybranka serca.  Okropne przeżycie, którego nikomu nie życzę. Osiłek nie potrafi sobie poradzić, emocje go przygniatają. Staje się mały i nieporadny. A przecież chwilę wcześniej pokonał groźnego smoka.

Osoby silne, to osoby, które pokazują światu swoje emocje. Pokazują, że są słabe i potrzebują pomocy.

Mieliście na pewno taki moment, w którym jakaś osoba powiedziała Wam coś, co was zasmuciło. Powiedzcie wtedy: Słuchaj, boli mnie to co powiedziałaś/eś. Jest mi smutno z tego powodu, czy zrobiłam/em coś, co sprawiło, że tak powiedziałeś?

Trema jest straszna. Ale to co się stanie później, to naprawdę Was umocni. Ja od momentu, gdy powiedziałam podobnie czuję się silniejsza. Ostatnimi czasy mówię też o swoich uczuciach i emocjach swojej przyjaciółce. Nasza przyjaźń pogłębiła się i utrwaliła.

Mówienie o swoich emocjach utrwala relacje i je oczyszcza. 

Często są takie sytuacje gdy nagle świat wali Wam się na głowę, zerwanie związku, okropna kłótnia z bliską osobą a zaraz musicie lecieć na spotkanie. No, czyli zakładamy maskę na twarz, emocje na półkę by zająć się nimi później i lecimy, nie? No właśnie nie. Emocje odkładane na półkę kiedyś wybuchną. To jest taka bomba tykająca. Wybucha ze zdwojoną siłą. Na spacerze, w sklepie, na tym felernym spotkaniu, w kinie, w szkole albo w pracy. Po prostu łamie człowieka. Łzy lecą, nie można ich opanować. I to poczucie pustki i osamotnienia. Bezradność. Powiedz: Boże, czuję się samotny i słaby. Nie wiem co robić. I zadzwoń do przyjaciela. Przecież oni po to są, by nas podnosić gdy upadamy.

Jesteśmy ludźmi i w przeciwieństwie do zwierząt odczuwamy emocje i jesteśmy zdolni do uczuć. Nie wstydźmy się tego co czyni nas ludźmi. 

Kochani, mam nadzieję, że napisałam to tak, by było to zrozumiałe i czytelne. Ale jeśli dobrnęliście tutaj to się niezmiernie cieszę 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *