Światło Jego Miłości

Tym razem spotkaliśmy się, aby dać się poprowadzić drogą św. Pawła. Najpierw, nietypowo, zaczęliśmy od „sylwestra” u progu uroczystości Chrystusa Króla (a więc końca roku liturgicznego), aby potem udać się w „ciemności” naszych grzechów. Kolejnym etapem było porażenie Światłem Boga oraz doświadczenie słów „Szawle, dlaczego mnie prześladujesz?”. Od tego miejsca, z zawiązanymi oczami, musieliśmy przejść przez kościół, niczym święty Paweł, prowadzeni w nieznane.
Ostatnim elementem było odzyskanie wzroku, wraz z Błogosławieństwem Najwyższego.

Drogę przez kościół, w całkowitej ciemności wspominaliście najmocniej, jako chwile, kiedy absolutnie trzeba było zaufać Bogu, a nie sobie i dać się prowadzić w nieznane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *